„Pierwsza chemia w prezencie”
- Pierwszą chemię dostałem „w urodzinowym prezencie”, bo dokładnie w dzień, w którym skończyłem 17 lat. Potem czułem się okropnie, ci co przez to przeszli, wiedzą – to jest koszmar – mówił w wywiadzie z 2008 roku, Marcin Budziński, który wygrał walkę z nowotworem złośliwym. To o nim Czesław Michniewicz mówi: nasz polski Lance Armstrong.
Czytaj więcej…











