Około stu osób z szalikami w barwach klubowych przeszło we wtorek w pochodzie z miejsca zbrodni na cmentarz, gdzie rok temu pochowano Tomasz C. Lider bojówkarzy Cracovii zginął 17 stycznia ubiegłego roku na krakowskim Kurdwanowie, zaatakowany maczetami, nożami i widłami przez kilkunastu mężczyzn.
Pochód ruszył z osiedla Kurdwanów po godz. 10 (o tej godzinie doszło do zabójstwa) i przeszedł na cmentarz na Woli Duchackiej, gdzie pochowano Tomasza C. Tam zapalono znicze. Kibice ubrani byli w klubowe barwy. Marszowi towarzyszyli policjanci, ale pochód był pokojowy i obyło się bez zamieszek. W sprawie zabójstwa podejrzanych jest 20 osób. Siedem trafiło już do aresztu. Siedmiu wciąż jest poszukiwanych listami gończymi, z tego sześciu na terenie Europy (krakowski sąd rozesłał za nimi Europejskie Nakazy Aresztowania).














