Koniec prohibicji na polskich stadionach. Od piątku 13 stycznia na meczach można pić piwo. Tego dnia wchodzi bowiem w życie nowelizacja ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Zapomnijmy jednak, że na obiekcie spożyjemy własny, przyniesiony z domu alkohol. Picie piwa podczas imprez masowych jest dosyć solidnie obwarunkowane.
Przede wszystkim kupimy je tylko i wyłącznie na stadionie i to tego klubu, który wyrazi zgodę. Kara za wniesienie własnych zapasów może wynieść nawet 2 tysiące złotych! Sprzedaż będzie prowadzona w wyznaczonych do tego miejscach (odpadają trybuny!), a napój zostanie nam podany w miękkich (tzn. plastikowych, tekturowych) kubkach. Dodatkowo będzie to piwo bardzo „lekkie”. Wytyczne mówią, że nie może zawierać więcej niż 3,5 procent alkoholu.
Jeśli chodzi o ten ostatni warunek, to na razie na naszym rynku ciężko znaleźć tego typu produkt. Kompania Piwowarska już jednak zapowiedziała, że wkrótce zaoferuje nam takie piwo.
Dodatkowo, piwa nie kupimy na meczach tzw. podwyższonego ryzyka. Nie będzie go też na Euro 2012.
Kluby piłkarskie na razie ze spokojem podchodzą do nowego prawa. Ważne będzie zdanie samych kibiców. A ci, przynajmniej jeśli chodzi o te zorganizowane, najbardziej aktywne grupy, raczej były przeciwne sprzedaży alkoholu na stadionach. Uważają, że polscy fani nie są jeszcze gotowi na tego typu udogodnienia.
Lech Poznań, choć nie mówi „nie”, to chce przeprowadzić konsultacje ze swoimi fanami. Korona Kielce jest zainteresowana, jednak ma problem ze znalezieniem miejsca na „ogródki piwne”.
W Zabrzu na razie mają na głowie przebudowę stadionu, więc piwo na meczach Górnika to raczej odległa perspektywa. W Śląsku Wrocław „browar” być może się pojawi, ale na pewno nie w najbliższym czasie.
- Docelowo na pewno tak, skoro ustawa na to zezwala. Na razie jednak są inne problemy do rozstrzygnięcia, więc w Śląsku nie podjęliśmy jeszcze decyzji – mówi nam rzecznik prasowy klubu Michał Mazur.
Te problemy to m.in. niedostosowany (zdaniem Śląska) do wizyt kibiców gości obiekt miejski we Wrocławiu. Być może więc wrocławianie napiją się piwa na obiekcie dopiero od nowego sezonu. Na razie miasto ogłosiło przetarg na dostawcę usług kateringowych.
Rychłą sprzedaż piwa na PGE Arenie zapowiadają za to władze Lechii Gdańsk. Gdańszczanie już rozmawiają z potencjalnymi dostawcami złocistego trunku. Zupełnie odwrotnie myślą za to w Warcie Poznań. Na meczach pierwszoligowca piwa nie będzie.
Jacek Stańczyk, Wirtualna Polska [link]














