Trening noworoczny należy do jednej z najstarszych tradycji na Cracovii, a swoimi początkami sięga końca lat 20. ubiegłego wieku. Powoli jednak przy okazji sparingu 1-szo styczniowego, rodzi Nam się nowa, nie do końca pożądana tradycja. Czarna seria trwa już 4 lata i niewątpliwy splendor strzelca pierwszego gola w nowym roku, może ciążyć nad Sargą przez kolejne 12 miesięcy.
Czy podzieli on losy Marcina Bojarskiego, Przemysława Kuliga, Dariusza Pawlusińskiego i Piotra Gizy? Od czterech lat zawodnik, który rozpocznie strzelanie w noworocznym treningu, odchodzi w przeciągu 12 miesięcy. Serię rozpoczął w 2008 roku Bojarski, który jako piłkarz „Pasów” debiutował w pierwszym treningu roku 2004. Przez kilka sezonów pozostawał ważnym elementem zespołu, strzelając pamiętną bramkę dającą zwycięstwo w meczu z Legią, tuż po śmierci Jana Pawła II [zobacz: Cracovia - Legia: Niesamowita końcówka meczu]. Miejsce w zespole stracił za kadencji Stefana Majewskiego .
- Myślałem, że Cracovia będzie moim ostatnim klubem, że w tym klubie zakończę swoją przygodę z piłką. Na pewno mógłbym pomóc tej drużynie… Gdy oglądam ten zespół, to widzę, że na pewno bym tej drużynie nie zaszkodził tylko pomógł – mówił w sierpniu 2008 roku Bojarski. Nie przedłużono z nim kontraktu obowiązującego do czerwca. Wychowanek Rakowa Częstochowa, obecnie gra w Puszczy Niepołomice (II liga wschód).
W następnym roku jako pierwszy trafił Przemysław Kulig, dla którego sezon 2007/2008 był najlepszym w karierze, a w perspektywie widniały nad nim występy w kadrze narodowej. Niestety nie znalazł on uznania trenera Artura Płatka i później już po przejęciu zespołu przez Oresta Lenczyka, Kulig został wypożyczony do zabrzańskiego Górnika. Po jego powrocie, nowy już trener Rafał Ulatowski także nie widział go w swojej drużynie i wychowanek Darz Boru Dobry Lasek opuścił Kraków.
W 2010 roku, piłkarze dostrzegali już widmo ciążące nad najszybszym strzelcem i na bramkę czekano do 23 minuty. Strzelec się znalazł, a był nim Dariusz Pawlusiński, dla którego był to już czwarty trening noworoczny i czwarty w nim gol, ale d0 tej pory żadnego nie zdobył jako pierwszy. 17 grudnia poinformowano, że umowa nie zostanie z nim przedłużona. Urodzony w Będzinie w 1977 roku, obecnie jest piłkarzem Termaliki Bruk-Bet Nieciecza. Rozegrał w Cracovii 144 mecze ligowe, zapisując na swoim koncie 26 bramek.
W przedostatnim sparingu treningowym, pierwszego stycznia 2010 roku- powracający trzy miesiące wcześniej z Legii Warszawa, rozpoczynające trafienie notuje Piotr Giza. Podobnie jak w przypadku strzelców z lat poprzednich Giza nie przetrwał do nowego sezonu i nie przedłużono jego kontraktu wygasającego w czerwcu. Rodowity krakowianin, karierę rozpoczynał w KS Kabel.
W tym roku bramkarz kapitulował najwcześniej przed Dawidem Sargą, 18-letni pomocnik nie debiutował jeszcze w pierwszej drużynie, więc może w końcu klątwa zostanie przełamana i będziemy mieli nową serie, tym razem pozytywną.
Czego Cracovii i Dawidowi należy życzyć.














