Myślano, że może nie będzie. Dokuczliwy wiatr i 16 stopni mrozu w domu zatrzymałyby każdego. Nawet nie ogłaszano na mieście tradycyjnego Treningu Noworocznego. Ale i tak przyszli.
Przyszli piłkarze i przyszli też kibice – zawsze przy Pasach. Bo tak nakazuje tradycja. Nieważne jaka liga, jaka gra i jaka pogoda. 1 stycznia o 12:00 na stadionie Cracovii. Tak było jest i będzie.
Sekcja piłkarska Cracovii urządza od lat w dzień Nowego Roku trening swych zawodników, punktualnie o o godz. 12 w południe.We wtorek tradycji stało się zadość, mimo że 16-stopniowy mróz, dokuczliwy wschodni wiatr i gruba warstwa śniegu na boisku nie stwarzały warunków do gry w piłkę nożną. Trzeba było podziwiać hart 22 piłkarzy biało-czerwonych (ubranych zresztą tym razem w niebieskie dresy), którzy przez kilkadziesiąt minut pozostawali na boisku, odbywając najpierw ćwiczenia gimnastyczne, a później „zabawiając się” w grę w piłkę nożną.
W noworocznym sparingu wzięło udział 22 graczy, m.in. Stroniarz, Michno, Durniok, Mikołajczyk, Rewilak, Szymczyk, Kupiec, Hausner, Ziąbka, Poprawski, Antczak, Olesiak, Nowak, Pukała. Sparing zakończył się zwycięstwem zespołu A 1:0, przy czym pierwszą w tym roku bramkę zdobył Olesiak.Jak wiernych kibiców mają biało-czerwoni, świadczy fakt, że na trening przyszło kilkadziesiąt osób, mimo że nie był zapowiadany i mimo, że srogi mróz odstręczał od opuszczenia ciepłego mieszkania, zwłaszcza po sylwestrowej nieprzespanej nocy.
- „Dziennik Polski”, 1963r.
O Treningach Noworocznych poczytać można więcej na WikiPasach














